Święty kot birmański (część druga)
Rok 2025 był czasem szczególnym dla miłośników kotów birmańskich. Sto lat wcześniej, po raz pierwszy na wystawie we Francji, zaprezentowano pramatkę rasy – Poupee, a trzydzieści pięć lat temu do Polski sprowadzono pierwsze święte koty. Przybliżmy zatem polską historię początków rasy.
W 1990 roku europejskie środowisko felinologiczne zelektryzowała informacja o organizacji pierwszej Światowej Wystawy Międzynarodowej Federacji Felinologicznej FIFe. Do Monachium udała się również skromna reprezentacja z Polski, wśród której znalazła się Irena Nalewaj. Jak to bywa na wystawach, był to także czas nawiązywania nowych znajomości. Irena Nalewaj zapewne nie przypuszczała wówczas, że spotkanie z Holenderką Joke Pijpers-Over przerodzi się w wieloletnią przyjaźń.
Podczas pobytu na wystawie nasza rodaczka została zaproszona do kampera nowo poznanej znajomej. To właśnie tam po raz pierwszy zobaczyła nowo narodzone kocięta birmańskie. Ten widok – a zapewne także kontakt z birmami prezentowanymi na wystawie – zrobił na niej tak ogromne, pozytywne wrażenie, że postanowiła zająć się hodowlą tej rasy. Wkrótce koteczka z „kamperowego” miotu, Heidi of Midway(SBI n), znalazła nową właścicielkę.

Dzięki Joke i Ruud Pijpers-Overom w grudniu 1990 roku do Polski przyjechała wspomniana kotka oraz jej przyszły koci małżonek – Kazu van Moustache(SBI c) z hodowli Petera van der Ven.
Obie te hodowle przez długie lata regularnie uczestniczyły w poznańskich wystawach. Peter van der Ven zachwycał zarówno wystawców, jak i publiczność swoimi imponującymi, starannie wypielęgnowanymi i perfekcyjnie ukształtowanymi wąsami. To właśnie one stały się inspiracją dla nazwy hodowli oraz jej rozpoznawalnym znakiem firmowym.
Młoda para birmanów zadebiutowała na poznańskiej wystawie w dniach 8–9 grudnia 1990 roku. Dla przypomnienia – w tamtym okresie wystawy odbywały się w systemie dwudniowym i obowiązywał tylko jeden certyfikat. W soboty przeprowadzano oceny kotów, natomiast w niedziele odbywały się ewentualne porównania do BIS oraz sam Best in Show.
Po tym historycznym wydarzeniu pozostał ślad w postaci dyplomu oraz raportu sędziowskiego kocurka. Kazu oceniany był przez norweską sędzię Karin Bjuran i otrzymał ocenę doskonałą z lokatą pierwszą.


Heidi of Midway została wpisana do Polskiej Księgi Rodowodowej Stowarzyszenia Hodowców Kotów Rasowych w Polsce pod numerem jeden w rasie kotów birmańskich, natomiast Kazu z numerem dwa.

Rok później Izabella Hermanowska sprowadziła kotkę z szylkretowymi pointami, również z hodowli van Moustache. Cecylia urodziła się 7 lipca 1991 roku i została zarejestrowana w SHKRP pod numerem trzy.

W 1992 roku w Polsce przyszły na świat dwa pierwsze mioty świętych birm. Informacje na ten temat odnajdujemy w katalogu wystawowym Oddziału II SHKRP w Poznaniu. Dnia 14 marca, w hodowli Ireny Nalewaj Happy Land (od 1994 roku funkcjonującej pod nazwą White Star*PL), urodziła się jedyna w miocie koteczka Dalida (SBI b) po pierwszej importowanej parze. Z kolei w hodowli z Suzy (późniejsza nazwa Felibel*PL), Izabelli Hermanowskiej, 8 lipca 1992 roku przyszedł na świat miot na literę „A”. Kotka Amanda (SBI a) została wpisana do Polskiej Księgi Rodowodowej rasy pod numerem sześć. Była córką Cecylii i Kazu.
W grudniu tego samego roku na poznańskiej wystawie zadebiutował również świeży import z Danii – Kirus Aleycat (SBI d21), sprowadzony przez Izabellę Hermanowską. Na tej wystawie zaprezentowano łącznie sześć kotów birmańskich, w tym pięć wystawianych przez polskich hodowców. Wszystkie uzyskały lokatę pierwszą, a Heidi i Cecylia otrzymały certyfikaty na championa. Młodziutki duński import zakończył rywalizację z tytułem Best in Show.

O powyższych wydarzeniach wiemy dzięki autorowi niniejszego tekstu, który właśnie na tej wystawie „złapał” kociego bakcyla i odnotował skrupulatnie wyniki w katalogu.

W roku 1993 na wystawie w Poznaniu odnotowano kilka znaczących debiutów. Zaistniała wówczas hodowla Teresy Kustosz, która wystawiała kotkę Saba Princess, urodzoną 5.07.1992 r. i zarejestrowaną w Polskiej Księdze Rodowodowej rasy pod numerem 9. Jej matką była Gandhie de Kikhoun (SBI a), natomiast ojcem znany nam Kazu van Moustache. Matka Saby musiała być najprawdopodobniej kotem importowanym.
Udany debiut zaliczyła również Barbara Mikołajczyk z kocurkiem Bursztynem z Suzy (SBI d(21)) z hodowli Patibar*PL. Kocurek jako jedyna birma uzyskał wówczas nominację do Best in Show.
W późniejszym czasie właścicielka wraz z kocurkiem przeszła niezwykle trudną drogę wystawową. Bursztyn był podwójnym, a może nawet potrójnym championem, co wynikało z faktu, że w tamtym okresie – w przypadku zmiany koloru kota – proces zbierania certyfikatów rozpoczynał się od początku.

Barbara Mikołajczyk wzbudzała w środowisku felinologicznym duży podziw dzięki swojemu uporowi oraz wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów.
Swoje debiuty zaliczyły również dwie koteczki z hodowli z Suzy: Alexis (SBI f) oraz Apolonia (SBI f).
W 1994 roku na polskich arenach wystawowych zadebiutował Mirosław Szafranowicz z zupełnie odmiennym kierunkiem importu. Zaprezentował on koteczkę o imieniu Maja (SBI f), sprowadzoną ze szwedzkiej hodowli Jany Mistenius. Kotka ta posłużyła do założenia hodowli Saffron*PL.
Natomiast na kotach z hodowli z Suzy swoją hodowlę z Sari opierała Monika Kurasiewicz Od 1996 roku hodowla funkcjonowała pod nazwą Oxymel*PL.
Prawdopodobnie od 1993 roku wszystkie hodowle zarejestrowane w SHKRP musiały dostosować swoje nazwy do przepisów FIFe i stosować w nich wyróżnik kraju. Możliwe również, że obowiązywał okres przejściowy, w którym hodowcy mogli jeszcze posługiwać się dotychczasowymi nazwami hodowli.
Czwarty rok obecności świętych kotów birmańskich w Polsce rokował bardzo dobrze. Na wystawie w Poznaniu zaprezentowano dziesięciu przedstawicieli rasy, wystawionych przez polskich hodowców.
W latach 90. XX wieku w kraju funkcjonowała tylko jedna organizacja felinologiczna – Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami FIFe, koty hodowlane przed dopuszczeniem do rozpłodu musiały uzyskać kwalifikację hodowlaną, tzw. licencję. Z tego względu dane wystawowe dość wiarygodnie odzwierciedlały rzeczywisty stan liczebny rasy, pod warunkiem uwzględnienia odpowiednio długiego przedziału czasowego.
W 1995 roku na wystawach we Wrocławiu i Łodzi jako wystawczyni po raz pierwszy pojawiła się Maria Urszula Zań (hodowla Nin-Ti*PL). Wystawiała kotkę Bellę Sisy*PL z hodowli Barbary Klijewskiej. Kotka ta obustronnie pochodziła od kotów wywodzących się z hodowli Izabelli Hermanowskiej.
Na wrocławskiej wystawie w dniach 9–10.09.1995 r. Barbara Mikołajczyk zaprezentowała kolejny import z Holandii – młodziutkie kocię Urselę of Midway (SBI n 21).
Natomiast w klasie otwartej Irena Nalewaj wystawiła również niderlandzki import – Audrey van Moustache (SBI b).
Dwa lata później Barbara Mikołajczyk z tej samej hodowli sprowadziła kolejną kotkę Dorothy (SBI j21).

Jedną z ciekawostek tamtego okresu jest fakt, że w 1998 roku na rynku felinologicznym pojawiła się hybrydowa hodowla Tatra Cats*PL, należąca Joan Czerniawskiej, która w swojej działalności używała tych samych kotów co hodowla White Star*PL.
W pierwszym dziesięcioleciu hodowli świętych kotów birmańskich w Polsce funkcjonowało niewiele hodowli. Na wystawach można było spotkać jedynie sporadycznie kilku przedstawicieli rasy, a zdarzały się również takie imprezy, na których birmy w ogóle nie były prezentowane.
Dla koneserów rasy prawdziwym kąskiem felinologicznym były przede wszystkim wystawy organizowane w Poznaniu. To właśnie tam – obok licznych polskich wystawców – regularnie pojawiali się hodowcy z Holandii. Znacznie rzadziej gościli wystawcy z Niemiec i Czech, natomiast przez okres około dwóch lat kilkukrotnie w polskich wystawach uczestniczyła także hodowczyni z odległej Finlandii.
Przykładowo w 1997 roku w Poznaniu zaprezentowano 15 birm, z czego osiem należało do polskich wystawców. Dwa lata później publiczność mogła podziwiać już 21 przedstawicieli tej rasy. Wystawę zdominowali wówczas niemal całkowicie hodowcy z Holandii, natomiast Polskę reprezentowało dziewięć kotów.
Z historycznego punktu widzenia na szczególną uwagę zasługuje pojawienie się kotki B-etny (SBI a) z hodowli Momikor*PL, należącej do Moniki Korsak.
Prawdziwym sprawdzianem i porównaniem własnego dorobku hodowlanego z przedstawicielami innych hodowli europejskich była Światowa Wystawa Kotów Rasowych FIFe 14-15.03.1998 roku w Poznaniu. Do stolicy Wielkopolski zjechało 26 przedstawicieli rasy z Finlandii, Niemiec, Austrii, Danii i Holandii. Nie zabrakło również przedstawicieli naszego środowiska. Polskę na wystawie światowej reprezentowali: Irena Nalewaj(White Star*PL), Barbara Mikołajczyk(Patibar*PL), Marlena Kozłowska, Angelika Maćkowiak i Monika Kurasiewicz(Oxymel*PL).
Z inicjatywy hodowców w 2000 roku po raz pierwszy w Polsce odbył się special kotów birmańskich.
Z okazji 10 rocznicy hodowli rasy w naszym kraju do Poznania zjechały 23 birmy, głównie z Holandii. Nasz kraj reprezentowała Barbara Mikołajczyk, Irena Nalewaj, Magdalena Smolarek, Beata Łuczak, Marlena Kozłowska, Elżbieta Rębecka-Sabak i Sylwia Kwiatkowska. Na wzmiankę zasługuje import z Rosji do hodowli White Star*PL kocurka Noeal Kalm-Kurte-Ke (SBIa) oraz pojawienie się przedstawicielki hodowli Agamiki*PL Eleonory i Grzegorza Bieniaszewskich, Amandy (SBI b), po kotach z hodowli de facto White Star*PL. Niestety informacje o rozstrzygnięciach tej specjalistycznej wystawy birm nie przetrwały do współczesnych czasów.
Hodowcy i miłośnicy rasy wchodzili w nowe stulecie z ostrożnym, lecz wyraźnym optymizmem. Obok importowanych kotów coraz większą rolę odgrywała wymiana genów między hodowlami. Nowy wiek zapowiadał się intrygująco, niosąc ze sobą wiele niewiadomych, ale i nadziei.
Stary Lubosz, styczeń 2026 rok Roman Grabara









