Genetyka kociego koloru
Podstawy
Genetyką interesuję się odkąd pamiętam. Tematyka kociego umaszczenia przyciągnęła moją uwagę, gdy zaczęłam rozmyślać o narzeczonym dla mojej kotki. I o ich późniejszych dzieciach i wnukach… Połączenie czarnej dymnej kotki z rudym kotem może stworzyć niezwykle ciekawe kombinacje.
Zaprezentuję Państwu cykl artykułów poświęconych kociej genetyce koloru. Opiszę w nim, jak powstaje kolor. Udowodnię, że bez odpowiedniego kompletu genów wszystkie koty na świecie byłyby tylko czarne lub rude. Pokażę, w jaki sposób uzyskiwane jest rozjaśnienie futra, jak dziedziczone są ciapki, łaty i różne rodzaje pręgowania. Napiszę o genie „rudości”, dzięki któremu nie ma szylkretowych kocurów (tylko kotki), a także o wielu innych zagadnieniach, którymi mam nadzieję Państwa zainteresować.
Najpierw jednak trochę podstaw genetyki.
Zacznę od wyglądu kotów. Wygląd – czyli uzewnętrzniające się cechy fizjologiczne. To, co widzimy, nazywamy fenotypem (jednak do fenotypu nie należy tylko wygląd zewnętrzny; np. ilość krwinek czerwonych to także cecha fenotypowa). Cechy fenotypowe powstają na skutek działania różnych genów, aczkolwiek częściowo są również modyfikowane przez wpływ środowiska (nawet kogoś bardzo szczupłego można przy pewnej dozie uporu utuczyć).
Wróćmy teraz do genów. Ich ogół w ciele danego osobnika nazywamy genotypem. Powiada się, że to właśnie genotyp warunkuje fenotyp. Czym są jednak geny? W jaki sposób są one dziedziczone i jak uwidacznia się ich działanie?
Geny są podstawową, uniwersalną jednostką dziedziczności. W uproszczony sposób można powiedzieć, że jeden gen odpowiada u człowieka za kolor włosów, inny za wielkość nosa, jeszcze inny za kształt ust. Są to, jak już wspominałam, cechy warunkujące fenotyp. Każdy gen ma swoje odmiany, bowiem występują różne kolory włosów czy kolory oczu. Daną wersję (odmianę) genu nazywamy allelem.
Wiemy już, że za daną cechę odpowiedzialne są allele. Występują one względem siebie w różnych relacjach. Relacje te są o tyle istotne, że jedne allele są mocniejsze od innych – stąd cecha, za którą odpowiadają, będzie determinowana przez mocniejszy z nich. Na przykład: jeżeli od jednego rodzica otrzymam allel mówiący o tym, że oczy mają być niebieskie, od drugiego zaś, że brązowe, to w efekcie nie będę miała każdego oka w innym kolorze. Nie zajdzie także żaden efekt rozjaśniania czy zmieszania się kolorów. Nie stanie się tak, ponieważ dominującym allelem jest brązowy, zatem moje oczy powinny mieć kolor brązowy (to, który allel jest dominujący, a który recesywny, czyli słabszy, naukowcy stwierdzają na podstawie doświadczeń i obserwacji). W rzeczywistości nie jest to takie proste, jeszcze inne czynniki mają wpływ na kolor oczu, ale nie będziemy o nich teraz mówić, żeby zbytnio nie komplikować sprawy.
Jak te allele dziedziczymy? Każdy z naszych rodziców daje nam jeden komplet genów (po jednym genie na każdą cechę). Jeden więc dostajemy od matki (z jaja), drugi od ojca (z plemnika). Gdy połączą się one ze sobą, dostaniemy po dwa geny mówiące o każdej cesze. Jeśli są takie same, stwierdzamy np. że oba allele mówią o tym, iż grupą krwi ma być zero. Jeśli nie są – mamy dwa różne allele (i tu z powrotem dochodzimy do ich wzajemnych oddziaływań). W zależności od tego, który allel będzie dominujący – tak będzie zdeterminowana cecha, za którą odpowiada.
Uff... Jeżeli doczytali Państwo do końca, to są Państwo bardzo dzielni!
Joanna Zapała
KOT nr 4/2005


